"Silnik Christine ryknął, a zaraz potem zapłonęły reflektory - jaskrawobiałe ślepia z mojego snu - przyszpilając mnie niczym bezradnego owada. Nad nimi, za przednią szybą, widziałem przerażającą twarz Arniego, grzeszną twarz ogarniętego szaleństwem diabła. Mam ją do dzisiaj przed oczami, ohydną i zarazem nieszczęśliwą. W chwilę potem zniknęła, na jej miejscu zaś pojawiła się wyszczerzona czaszka. Leigh wrzasnęła przeraźliwie, wiedziałem więc, że to nie była halucynacja. Ona także to zobaczyła."
![]() |
| Stephen King "Christine" |
Arnie Cunningham był zwykłym siedemnastolatkiem, z dobrymi ocenami, o dobrym zachowaniu, lecz z jedną skazą - nowo zakupionym samochodzie. Zanim Chrsitine zawładnęła jego umysłem był dobrym chłopakiem, posłusznym i nieskazitelnie idealnym, lecz po śmierci jej poprzedniego właściciela rozpętały się kolosalne kłopoty.
"Christine" nawiązuje do koszmarów dzieciństwa, gdzie samochody same jeżdżą, a kościotrupy pod osłoną nocy, jedynie czając się na niegrzeczne dzieciaki, by móc je następnie zjeść. Stephen King umiejętnie ukazuje największe skazy ludzkiej duszy, lecz sprowadza je do ostatecznego, kulminacyjnego punktu, pełnego ciemności i wszechogarniającej śmierci. Czy każdy z nas obawia się, że w ciemności czeka na nas czerwono - biały plymouth z '58 , tylko po to, aby rozetrzeć nas na krwawą miazgę? Nikomu nie przychodzi taki pomysł do głowy, lecz po lekturze "Christine" każde wyjście po zmroku będzie oznaczało wewnętrzną walkę na śmierć i życie,
Wiele wydarzeń - szykanowanie, ciągłe wyśmiewanie i poniżanie - wpływa na podświadomość Arniego wyniszczającą falą bólu i żądzą zemsty. Posiadając Christine chłopak ma odwagę stawić czoła przeciwieństwom życia i z dnia na dzień zmienia się w o wiele starszego i wściekłego mężczyznę, pragnącego śmierci wszystkich "zasrańców", jak to sam określa.
Wiele wydarzeń - szykanowanie, ciągłe wyśmiewanie i poniżanie - wpływa na podświadomość Arniego wyniszczającą falą bólu i żądzą zemsty. Posiadając Christine chłopak ma odwagę stawić czoła przeciwieństwom życia i z dnia na dzień zmienia się w o wiele starszego i wściekłego mężczyznę, pragnącego śmierci wszystkich "zasrańców", jak to sam określa.
Wszystkim tym nie, którzy zakończyli lekturę tej oto książki, nie trzeba tłumaczyć kim stał się Arnie Cunningham, lecz nie należy także niszczyć genialnych odczuć tym, którzy może mają dopiero zamiar sięgnąć po twórczość Kinga. Z tego powodu nie zamieszczam zbędnych "spoilerów" związanych z "Christine", a zwłaszcza nie poruszam wątku o wewnętrznej i diabelskiej metamorfozie Arniego.
Książka w swojej treści zawiera beznadziejną sytuację odnoszącą się do miłosnego trójkąta głównych bohaterów. Dennis i Arnie, jako najlepsi przyjaciele od lat, stają się najgorszymi wrogami, po tym, jak Leigh - dziewczyna Arniego całuje się i śpi z Dennisem. To wzbudza w nim falę nienawiści, która prowadzi do ostatecznej batalii między samochodem, który mści się na wszystkich "zasrańcach" dręczących Arniego, a parą fałszywych przyjaciół i jednocześnie jedynymi wiedzącymi o "życiu" Christine. Przy pomocy masywnej szambiarki samochód wraz z jej PRAWDZIWYM właścicielem zostaje strącona w nicość i niepamięć, lecz czy kłopoty bohaterów się na tym zakończą? Autor nie daje całkowitej pewności.
Książka w swojej treści zawiera beznadziejną sytuację odnoszącą się do miłosnego trójkąta głównych bohaterów. Dennis i Arnie, jako najlepsi przyjaciele od lat, stają się najgorszymi wrogami, po tym, jak Leigh - dziewczyna Arniego całuje się i śpi z Dennisem. To wzbudza w nim falę nienawiści, która prowadzi do ostatecznej batalii między samochodem, który mści się na wszystkich "zasrańcach" dręczących Arniego, a parą fałszywych przyjaciół i jednocześnie jedynymi wiedzącymi o "życiu" Christine. Przy pomocy masywnej szambiarki samochód wraz z jej PRAWDZIWYM właścicielem zostaje strącona w nicość i niepamięć, lecz czy kłopoty bohaterów się na tym zakończą? Autor nie daje całkowitej pewności.
Mówiąc szczerze mogę z czystym sumieniem polecić tę książkę, choć większa część powieści skupia się na przemianie Arniego, co wyklucza nadmierną akcję. Ponadto jest w niej zawarte zbyt wiele szczegółów, by móc je zapamiętać, choć faktem jest, że na koniec wszystkie one łączą się, dając tragiczny efekt. Warto także wspomnieć o dobrze rozbudowanym aspekcie przerażenia. Książka, nie dość, że zaskakuje i utrzymuje czytelnika w atmosferze grozy, także ukazuje, jak miłość potrafi być wyniszczająca. Chociaż mimo niewielu co prawda błędów, "Christine" jest rzeczywiście głęboką i poruszającą powieścią, pozostawiającej swoje piętno na ludzkiej podświadomości.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz